Zmiana



Zmiana to cytując klasyka, jedyna pewna rzecz w życiu. I choć zapewne doświadczyłeś jej nie raz, nie dwa, możliwe, że na samo jej wyobrażenie ściska Cię w żołądku.  

O tym dlaczego tak się dzieje poniżej.

       Jacy jesteśmy?

W pewnym uproszczeniu naturę ludzką można wyobrazić sobie jako rozszczepioną na dwie części. Jedna pragnie zmian, dążenia do tego, co wydaje nam się lepsze, motywując nas do walki o siebie. Jej  przedstawicielem  jest słynne hasło: ,,wyjdź ze strefy komfortu''.

Druga natomiast przemawia do nas w imieniu zachowania komfortu, poczucia bezpieczeństwa, troszcząc się o to, aby zaspokoić  jedynie te  podstawowe potrzeby, nierzadko przyjmując rolę hamulca. To ona właśnie nas rozleniwia, zadając pytanie: czy na pewno musisz? przecież nie jest Ci, aż tak źle, a nawet jeśli no to co?

Wyobrażeniu procesu zmiany towarzyszyć może cała gama obezwładniających myśli:

- Jak sobie poradzę? Czy dam sobie radę?

- Czy nie będzie gorzej niż było?

- Czy będę mógł się wycofać?

- Czy to mi się będzie opłacać?

- i inne pytania specyficzne dla naszych doświadczeń życiowych

   Jak dokonuje się zmiana? 

Niekiedy zmiana sama puka do naszych drzwi, nie czekając na to, czy otworzymy jej drzwi (nieoczekiwane rozstanie, choroba lub zwolnienie z pracy).

Innym razem dojrzewamy do niej niczym ser pleśniowy, myśląc o czymś przez dłuższy czas, aż w końcu gotowi jesteśmy na jej scenariusz.

W swojej pracy terapeutycznej obserwuje ludzi, którym często wydaje się, że zdobędą się na podjęcie jakiejś decyzji, na przykład o rozstaniu, gdy poczują się pewniej  Przykładem może być sytuacja, w której mężczyzna boi się zagaić słownie do kobiety, w obawie, że zabraknie mu pewności siebie. Tymczasem kolejność jest odwrotna, to działanie pomimo posiadanych obaw sprawia, że pewność siebie dogania człowieka właśnie podczas  działania.